1/25/2009

Jaromir Nohawica Takiego giganta dawno nie widziałem. Reportaż o nim i grupie towarzyszących mu ludzi, nie pozostawia obojętnym. Czeski bard, pieśniarz, gitarzysta, operujący zmarszczką, dość oryginalną. Chyba naturszczyk całkowity. Nie wiem nic o czeskiej edukacji, jeśli jednak był w szkole muzycznej, to mu nie zaszkodziła. Twórczość Jaromira, to sprawa drugorzędna, jego utwory działają na koncertach. Słuchanie z nośników nie daje pełni wrażeń. Skojarzenie z polskimi wykonawcami to oczywiście Jacek Kaczmarski. Jednak Jacka słuchanie z kasety, niczego mu nie odbiera. Dla wyjaśnienia, nie byłem na koncercie, ani jednego, ani drugiego. Pieśniarz żyje już długo, zdążył leczyć się z alkoholizmu. Nieodłączny przyjaciel, Karol Nogal, bardzo lubi przebywać w ośrodku odwykowym. Do tego stopnia, że potrzeba go wynosić na zakończenie odwiedzin. Taki całkiem normalny, Karol nie jest. Środki nacisku, jakimi dysponuje są zupełnie normalne – milczenie, taki długi foch (swego czasu ładnie opisany przez Rymasza* w wersji damskiej). Milczenie w proteście? Niekoniecznie. Milczenie do słuchania ludzkich melodii. Taka teoria, ze każdy człowiek ma swoją melodię. Słychać ją tak samo, jak widać czasami duchy. Muszą zaistnieć „sprzyjające okoliczności”: znaczy, ze odbiorca musi się odpowiednio nastroić i ...no musi wystąpić melodia. Ludzkie muzykowania. W czasie nadmiaru informacji, wszechogarniającej kakofonii usłyszeć ludzką melodię. Korol słyszał. Wiecie, że to niezłe oryginały. Czeski świat różni się znacznie od polskiego. Wytłumiono działanie związków religijnych, które nie poddały się nadzorowi państwa, nacjonalizacja rolnictwa wytworzyła socjalistyczne społeczeństwo. Nasze wsie są ostoją ludowej religijności. Czeskie wsie mniej. Reportaż pokazuje muzyków w drodze. Zatrzymują się czasami, by zapoznać się z innymi oryginałami. W drodze żyją, także. Jest to czas relacji przymusowej. Można się alienować, ale nie można nie być o metr. W niejasnych okolicznościach dołączył do zespołu kamerzysta, zdaje się rodem z Holandii, może z Belgii. Rejestracja życia podróżnego, pozwoliła na zrobienie autentycznego reportażu z autentycznych wojaży i koncertów. To Reportaż dokumentalny, fabularyzowany. Legenda przewija się od niechcenia, jak niewielka woda szemrząca po kamieniach. Ale jeszcze o oryginale Karolu. Widzimy go kiedy z drzewa, obserwuje pochód złożony z księdza, trumny, muzyków 3-4, niewielkiego konduktu. Pochód idzie niepozornymi uliczkami zaniedbanego cmentarza. Muzyka gra, a Karol obserwuje. Czyj to pogrzeb, pyta jeden z muzyków księdza – niczyj. Karol Nogal zamówił ten kondukt, by sprawdzić, czy mu się będzie podobało. Siedzi gdzieś tam i się na nas patrzy. Podobało się? Tak, podobało. Zamilknięcie Karola. Miało na celu wymuszenie współpracy Jaromira z zespołem , dość ludowym. Prawda jest taka, że prawdziwa muzyka rodzi się na kamieniu. Milczenie przyniosło efekt. NA czym polega fenomen Nohawicy? Myślę, że rzecz idzie o mistycyzm. Czy istniejący, czy imaginowany, niepodważalnie działał. Setki ludzi przychodzących na koncerty jest wyrazem uznania twórczości. Relacje od osób wychodzących są wyrazem stałości fascynacji muzyką i tekstami Nohawicy. Młodz i starzy, Czesi, Polacy, inni, zaplątani na frontjernych ścieżkach. Muzycy na scenie lokują się z prawej strony, zostawiając znaczne miejsce ... duchom. Duchom osób w jakikolwiek sposób, wcześniej, związanych z muzykami. Czy to prawda, czy bajka, sprawdźcie sami. Może Nohawica jeszcze przyjedzie stworzyć mistyczną aurę. Albo Obok zagadka: skąd pochodzi ten żart? Przewidziano nagrody

14 komentarzy:

  1. Jaromira promuje w Polsce moja ulubiona Trójka. Też mi się podoba jego styl. Chłop z jajami plus ten niesamowity język (w jego wykonaniu już nie tak smieszny).

    A zagadka:
    Św. Ignacy - aforyzmy.
    Co wygrałem?

    OdpowiedzUsuń
  2. Rado: fizycznie, gdzie wisi ta kartka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wykręcaj się. Pytanie brzmiało skąd pochodzi ten żart?
    Odpowiedź - z głowy św. Ignacego.
    A kartka z rysunkiem z książki pewnego Jezuity.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wykręcam się, faktycznie źle sformułowałem pytanie. Możesz opisać, co się znajduje z prawej i lewej strony tego obrazka?
    Nagroda oczywiście wygrana, wirtualna - mea culpa, miliard przepadł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam film Petera Zelenki pt "Rok diabła". To autobiograficzna opowieść o Nohavicy i dużo jego muzyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. ptaszka, On o tym filmie

    OdpowiedzUsuń
  7. Z lewej strony tego obrazka znajduje się interesujący tekst o Jaromirze Nohawicy, a z prawej kolejno; około 8 cm białego ekranu monitora, 2 cm czarnej matowej ramki monitora, kalendarz, dwie książki, dalszych opisów oszczędzę :)
    To gdzie fizycznie ta kartka wisi?

    OdpowiedzUsuń
  8. Maju Słomiana01.02.2009, 23:46

    To jest tylko tak próba, czy uda mi zamienić anonimowy na Maju.

    OdpowiedzUsuń
  9. Maju Słomiana01.02.2009, 23:52

    A słyszałeś o współpracy Nohavicy z tamtejszą bezpieką? Krótka i podobno "palił, ale się nie zaciągał", ale taki przykry incydent miał miejsce. Miał szpiclować Kryla Kryla. Sam się przyznał i pokajał. Karel Kryl to inny czeski bard, po śmieci którego Nohavica przestaje pić.

    OdpowiedzUsuń
  10. No dobra cieniasy (Kazio na czasie)

    W Świętej Lipce byliśta - no właśnie! To jak bierzmowanie, tylko trzeba się mocno rozglądać po słupach:))

    Czytałem o donoszeniu. Artysta, to nie to samo co polityk. Ten pierwszy zawsze coś potrafi, a ten drugi to przecież tylko donosi, więc wypadałoby, by robił to dobrze.
    Znowu o klerze........................

    OdpowiedzUsuń
  11. Maju Słomiana02.02.2009, 22:45

    Tez mu wybaczam.
    (ale Milanowi Kunderze nie)
    A w nawiązaniu do Zelenki . Ciekawi mnie czy widziałeś jego film „Guzikowy”, jeśli tak czy się podobał?
    Oglądałam go kilka lat temu wiec słabo pamiętam szczegóły, dobry.
    Utrwaliła mi się w pamięci szczególnie pierwsza cześć filmu – Szczęście Kokury.
    Oraz bohater, koszmarny nieudacznik, ale mistrz w pluciu na dziewiątkę.
    Jeśli nie widziałeś, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie załapałam, ze to o tym filmie. Ot durna ja. Już łudziłam się, że może coś nowego;-)Lubię bardzo Zelenkę. Guzikowcy świetni. A od piątku będa grąc nowy film Zelenki "Bracia Karamazow"

    OdpowiedzUsuń
  13. A w Świętej Lipce byłam nieraz:-)

    OdpowiedzUsuń

Chcesz wstawić reklamę?

Chcesz wstawić reklamę?

Archiwum bloga